Przeczytaj po polsku
Read in English
To już oficjalne - NARS jest dostępny w Polsce, również jak i w wielu skandynawskich krajach, Czechach czy we Włoszech. Sephora zrobiła kawał dobrej roboty, ale przy okazji zawiodła mnie mocno, ale o tym porozmawiamy później. Od dłuższego czasu marzyło mi się wypróbować podkład Sheer Glow marki NARS - głównie ze względu na atuty kolorystyczne, ale czy warto było czekać i wydać 199 zł?
Nie do końca wydałam tyle pieniędzy - swoją buteleczkę podkładu zdobyłam za mniej niż połowę ceny, ale ile przy tym było zabawy - najpierw zamówiłam zły kolor z Sephory (ponieważ tylko we Francji i USA/Kanadzie sprzedają odcień Siberia, podobnie jak z innymi markami - jeśli jesteś mega blada/y jak ja i żyjesz na terenie Europy to nie pozostaje powiedzieć nic innego niż „mamy prze…walone” i to dosłownie!) więc nie pozostało mi nic innego niż go zwrócić. Następnie zamówiłam ten sam kolor, ale za tańszą cenę - zrobiłam swatch, aby porównać z wersją nr 3 i sprzedałam, ponieważ po co mam trzymać podkład w złym kolorze, jak odnalazłam odpowiednią wersję kolorystyczną i to taniej!
FOUNDATION FINDER
Zanim zamówiłam podkład chciałam sprawdzić odcienie - na szczęście NARS posiada coś takiego jak „foundation finder”. Niestety dla mnie był mało użyteczny. Moja cera jest bardzo jasna, tony mam neutralne a typ mojej skóry to tłusty/mieszany w stronę tłustego. Jeśli chodzi o krycie - wezmę wszystko co mieści się pomiędzy lekkimi formułami, które są w stanie zakryć trądzik i blizny/przebarwienia, aż po mocny kamuflaż. Sprawdziłam kilka opcji i proponowane kolory dla mnie to Gobi (Light 3), Deauville (Light 4) oraz Siberia (Light 1), kiedy szukałam średniego krycia, ale jeśli interesowało mnie średnie krycie to nagle opcje zmieniły się na Terre Neuve i Finland. Wiecie co Wam teraz powiem - ja Cię … Jak to możliwe, że większość tych odcieni jest niedostępna, a nawet jeśli mam opcję jechać do Niemczech po odpowiedni odcień to nie widzę, abym w okolicach Schwedt czy Berlina miała jakiś sklep gdzie mają markę NARS - zwłaszcza, że Sephora w Niemczech nie istnieje.
OPAKOWANIE
Zacznijmy z opakowaniem. Design przypomina mi markę MAC - jest to czyste i proste połączenie czerni i bieli, ale w przypadku NARS podkład jest lepiej zabezpieczony. Butelka ma ciekawy kształt - bądźmy szczerzy, wygląda rewelacyjnie, ale ma wadę i to dla niektórych bardzo dużą - nie ma pompki. Mogę zrozumieć tańsze produkty bez pompek, ale to nie jest tani produkt. Jeśli nie możecie przeżyć bez pompki to mam dla Was nowinę - możecie ją sobie dokupić, ale tu też jest pułapka - nie będziecie już w stanie zamknąć pudełka.
SKŁAD
Water, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Glycerine, Polymethylsilsesquioxane, Dimethicone, Dimethicone/Vinal Dimethicone Crosspolymer, Triethylhexanoin, Peg-10 Dimethicone, Bis-Butydimethicone Polyglyceryl-3, Disteardimonium Hectorite, Sodium Glutamate, Sorbitan, Sesquiisostearate, 1-Methylhdantoin-2-Imide, Phenoxyenthanol, Sodium Dehydroacetate, Triethoxycaprylylsilane, Polusilocone-2, Serralysin, Curcuma Longa, Glycuosyl Hesperidin, Ascorbyl Glucoside, Tocopherol, [+/- (May Contain): CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides)].
Jak zawsze mamy w składzie Wodę, która zajmuje pierwsze miejsce, co nas cieszy. Butylene Glycol powinien nawilżyć naszą cerę, a Ascorbyl Glucoside rozświetlić ją. Tocopherol - znany również jako Witamina E ma - jak to witamina - pozytywny wpływ na naszą cerę, również zadba o nawilżenie. Titanium Dioxide to naturalny filtr przeciwsłoneczny, więc nie ma co się bać jego zawartości. Niestety jak wszędzie, tak i tutaj znajdziemy parę pułapek, czyli złych składników takich jak PEG-10 Dimethicone czy Phenoxyethanol. Koniec końców, to i tak jeden z lepszych podkładów od marek, które nie są eko-markami. Jeśli chcecie porównać złe substancje to Skin79 Orange BB Cream ma 4 szkodliwe substancje, Skin79 Green BB Cream - 3, Estee Lauder Double Wear - 3, Lancome Teint Miracle - 5, MAC Pro Longwear - 6 i nie, 6 szkodliwych substancji to nic w porównaniu z produktami, które mają ich aż 13.
Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie typy cer powinny się ucieszyć z tego podkładu - nie widzę w jego składzie składników komedogennych czy substancji, które byłyby złe dla wrażliwej cery. Większość z tego składu to substancje, które dobrze lub neutralnie wpływają na nasze cery, co jest zadziwiające, ale oczywiście życie byłoby zbyt piękne gdyby jeden podkład pasował każdej osobie na świecie.
KOLORYSTYKA
Na zdjęciu możecie zauważyć dużą różnicę miedzy kolorami Siberia (Light 1) i Mont Blanc (Light 2), nie mogłam znaleźć koloru Gobi (Light 3), który jest opisywany jako jasny podkład z żółtymi tonami.
Siberia (Light 1) to najjaśniejszy kolor w serii Sheer glow, który łączy w sobie tony różowe i żółte. Mont Blanc (Light 2) to nadal jasny kolor, jednak tutaj różowy pigment mocno się wybija na prowadzenie. Wybór kolorów jest niesamowity… tak długo jak w Twoim kraju jest on szeroki.
APLIKACJA
W porównaniu do MAC Pro Longwear - NARS wygrał! Oba podkłady nie są idealne i mają swoje wady, ale w przypadku NARS łatwiej jest znaleźć kolor idealny dla naszej cery. Sheer glow jest o wiele delikatniejszy i lżejszy niż MAC - nie czuje tego podkładu na mojej skórze, Ma dobre krycie, ale niestety po kilku godzinach czeka nas odświeżanie makijażu. Inna dobra rzecz - kolor nie ciemnieje, zostaje cały czas taki sam. Jeśli chodzi o trwałość - na mojej cerze działa od 6 do 8 godzin - głównie zależy to od nawilżenia i zdrowia skóry oraz od paru dodatkowych czynników jak stres, pogoda, itd. Będzie świetnie działał na cerze normalnej, o wiele gorzej poradzi sobie z cerą tłustą. I jeszcze jedna rzecz - nie nakładaj go na olejek z dzikiej róży - słabo sobie radzi z niektórymi produktami, zwłaszcza z olejkami.
PODSUMUJMY!
Mogę powiedzieć, że produkt jest wart zakupu jeśli macie okazje trafić go za grosze, ale nigdy nie wydałabym 199 zł za niego. Mogę powiedzieć, że obecnie to mój ulubiony podkład, jednak ma on wiele wad, więc daleko mu do ideału.
A jak Wam podoba się ten podkład? Znacie już markę NARS? A może już polujecie na jakiś zakup co do tej marki? Czekam na Wasze opinie :)
ROZWIĄZANIE KONKURSU
Nie chciałam Was trzymać w niepewności, dlatego posiedziałam dłużej przed komputerem, wymęczyłam moją rodzinę, aby pomogli mi wybrać najciekawszą wypowiedź - niestety było ich tak wiele, wiele miało również spełnione dodatkowe warunki i jak tu teraz wybrać? Potrzymam Was chwilkę w niepewności, ponieważ byłoby wstyd nie podzielić się dobrymi radami oraz nie zaprosić Was na blogi uczestniczek :)
Monika z bloga mikibym zdradziła mi, że to umiar jest najważniejszy - nie mniej jednak warto zainwestować w oleje. Jednym z jej sekretów jest olej z pestek jeżyn, który świetnie rozświetla cerę.
Autorka bloga create-your-space - również Monika, podzieliła się ze mną informacją, że nie tylko o pielęgnacje tutaj chodzi, ale również o naszą dietę. Jak to sama ujęła „kto je sałatki ten jest piękny i gładki”.
Justyna, czyli autorka bloga dastiinastyle powiedziała mi, że OCZYSZCZANIE to rzecz święta, druga po niej - nie dosłownie, po prostu skracam Wam kroki, aby przejść do najlepszych „smaczków” - czynność to peeling, o częstotliwości tego kroku decyduje grubość i intensywność produktu, pamiętajcie jednak od razu po nałożyć krem nawilżający!
Ola, prowadząca bloga o nazwie zielony-pokoik zwróciła mi uwagę, że nie tylko twarz jest ważna - a co z dekoltem i szyją! Również szczoteczki soniczne to według niej ostatni krzyk mody w pielęgnacji cery :)
Oczywiście wszystkie odpowiedzi są dobre - jak mantrę powtarzam zdanie „dla każdej cery inna pielęgnacja będzie dobra, dla każdej osoby dany produkt inaczej zadziała”, mimo to te 4 autorki najbardziej wyróżniły się.
Podjąć decyzję nie było łatwo, ale wspólnymi siłami wraz z moimi domownikami i znajomymi uznaliśmy, że to właśnie Justyna najbardziej zaciekawiła nas swoją wypowiedzią - pewnie ten peeling najbardziej nas zaintrygował :)
Wiadomość została już do Ciebie wysłana, na adres czekam 3 dni - mam nadzieje, że wiadomość zostanie odebrana i nie będę musiała wybierać jeszcze raz, bo nadal będzie to trudna decyzja.
Następny konkurs pojawi się za jakiś czas - tym razem potrzymam Was w niecierpliwości troszkę dłużej, ale myślę, że warto będzie czekać :) Mam również nadzieje, że wszyscy uczestnicy konkursu dobrze się bawili :)