The Body Shop Exfoliating Soap - Fuji Green Tea & British Rose

Saturday, 17 September 2016


 Przeczytaj po polsku      Read in English

Czy jestem jedyną osobą, która nie lubi mydła w kostkach? Mydła w kostce zazwyczaj są pełne szkodliwych składników, ciężko znaleźć naturalne mydła w sklepach. A co powiecie na mydła peelingujące? Uwielbiam zieloną herbatę i dobre peelingi więc czemu miałabym nie przetestować mydła peelingującego od The Body Shop?

Bądźmy ze sobą szczerzy - zielona herbata to jeden z lepszych składników w produktach kosmetycznych. Jest to antyoksydant, a więc dobrze zadziała jak składnik produktów przeciwzmarszczkowych, ale co dla mnie ważniejsze zielona herbata może pomóc z trądzikiem czy moimi bliznami po trądziku czy alergii. Wcześniej już przetestowała Scrub i Herbatę do Kąpieli z serii Fuji Green Tea od The Body Shop, tutaj znajdziecie recenzję tego produktu.

Opakowanie
Bądźmy szczerzy raz jeszcze - typowe opakowanie po mydle, nie jest ani ładne, ani brzydkie - jest po prostu normalne i nie nadające się do ponownego użytku - raz je otworzysz to już go z powrotem nie włożysz (w momencie otwarcia zdałam sobie sprawy, że nie mam ani jednej mydelniczki na to mydło w domu - wiem co sobie myślicie, co to za dom gdzie nie ma mydelniczki?)!


Składniki
Sodium Palmate (Surfactant), Sodium Palm Kernelate (Surfactant), Aqua/Water (Solvent), Glycerin (Humectant), Parfum/Fragrance (Fragrance Ingredient), Sodium Cocoate (Surfactant), Ocimum Basilicum Leaf/Ocimum Basilicum (Basil) Leaf (Natural Extract), Linalool (Fragrance Ingredient), Limonene (Fragrance Ingredient), Juglans Regia Shell Powder/Juglans Regia (Walnut) Shell Powder (Exfoliant), Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Skin Conditioning Agent - Emollient), Sodium Chloride (Viscosity Controlling Agent), Tetrasodium Glutamate Diacetate (Chelating Agent), Camellia Sinensis Leaf Extract (Skin Conditioning Agent), Geraniol (Fragrance Ingredient), Camellia Sinensis Leaf (Natural Additive), Coconut Acid (Surfactant), Citric Acid (pH Adjuster), Sodium Benzoate (Preservative), Potassium Sorbate (Preservative), CI 77891/Titanium Dioxide (Colorant), CI 77007/Ultramarines (Colorant), CI 19140/Yellow 5 Lake (Colorant).

Nie mam za dobrych informacji - esencje zapachowe czyli Parfum jest bardzo wysoko w składzie, podobnie jak Linalool i Limonene - wszystkie te 3 składniki to alergeny. Oprócz tego widzimy jeszcze Geraniol - kolejna esencja zapachowa i alergen. Uważajcie również na Kwas Cytrynowy (Citric Acid) - może podrażniać. Ostatni składnik z listy CI 19140/Yellow 5 Lake (barwnik) jest barwnikiem szkodliwym dla naszego zdrowia. Aby podsumować mamy tutaj 2 złe składniki, 4 alergeny i jeden składnik, który może podrażnić cerę wrażliwą.

Ale z drugiej strony mamy również składniki takie jak Woda czy Gliceryna. Najbardziej w składzie zaskoczyły mnie liście bazylii i puder ze zmielonych łupin orzecha włoskiego - oba są dobre dla naszej skóry, ale czemu są one wyżej niż nasz główny składnik czyli kamelia - a zwłaszcza liście kamelii czyli herbata? Kolejny składnik, który mnie zaskoczył - CI 77891/Titanium Dioxide - znany nam jako mineralny filtr przeciwsłoneczny, w tym przypadku służy jako barwnik. Możemy również zauważyć w składzie Masło Shea czyli dobry emolient. 



Aplikacja
Jestem pewna, że znacie ten więzienny żart - jeśli spanie Ci mydło w więzieniu to nie podnoś. Nie jestem przyzwyczajona do takiej formy peelingu - zazwyczaj mydło wysmykuje się z ręki i wystarcza na jakieś 2-3 tygodnie, ale z drugiej strony jest to bardziej szorstki peeling od płynnych produktów, a co ważniejsze nie zawiera on mikrogranulek, które są szkodliwe dla środowiska. Nie polecam tego produktu do cery wrażliwej - nawet jeśli skład nie jest najgorszy to twardość peelingu mogę porównać z pumeksem. Wiem, że taki produkt używa się raz na jakiś czas, ale sama stosuje go na co dzień. Moja skóra jest delikatniejsza po użyciu tego mydła - nie jestem pewna czy moje blizny zostały zmniejszone, ale przez ostatnie 2 tygodnie nie miałam ani jednej reakcji alergicznej na rękach co uznaje za dobry znak.


THE BODY SHOP BRITISH ROSE EXFOLIATING SOAP - MYDŁO PEELINGUJĄCE O ZAPACHU BRYTYJSKIEJ RÓŻY

Jak możecie zauważyć na zdjęciu The Body Shop oferuje również drugi wariant - british rose, czyli brytyjska róża. Ten produkt był jedną z niespodzianek, które można było zgarnąć w konkursie na blogu. Jeśli chcecie go lepiej poznać, odsyłam Was na bloga dastiiny, która opowie Wam więcej o produkcie.

Składniki
Sodium Palmate (Surfactant), Aqua/Water (Solvent), Sodium Palm Kernelate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Sorbitol (Humectant), Coconut Acid (Surfactant), Parfum/Fragrance (Fragrance Ingredient), Butyrospermum Parkii Butter/Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Skin Conditioning Agent), Triethanolamine (pH Adjuster), Glycine Soja Oil/Glycine Soja (Soybean) Oil (Emollient), Hibiscus Sabdariffa Flower/Hibiscus Sabdariffa (Natural Extract), Benzyl Salicylate (Fragrance Ingredient), Luffa Cylindrica Fruit (Natural Additive), Etidronic Acid (Chelating Agent), Tetrasodium EDTA (Chelating Agent), Limonene (Fragrance Ingredient), Rose Extract (Skin Conditioning Agent), Citronellol (Fragrance Ingredient), Geraniol (Fragrance Ingredient), Linalool (Fragrance Ingredient), Rosa Gallica Flower Powder (Exfoliant), Citric Acid (pH Adjuster), Sodium Benzoate (Preservative), Potassium Sorbate (Preservative), CI 17200/Red 33 (Colorant).

Mam wrażenie, że The Body Shop na esencjach zapachowych stoi - Parfum, Limonene, Cironellol, Geraniol i Linalool - jak większość marek, nawet jak u marek ekologicznych. Niestety ten produkt zawiera również Triethanolamine - kolejny zły składnik. Mamy tu również alergen Benzyl Salicylate. Jeśli myślicie, że nie znajdziemy barwnika to jesteście w błędzie, jednak nie jest to dobry barwnik - CI 17200/Red 33.

Jak każdy produkt i ten ma dobre składniki - woda, masło shea czy gliceryna. Jeśli nie macie alergii na soję, orzechy czy róże to znajdziecie tu dobre składniki jak olej sojowy, ekstrakt z hibiskusa czy puder różany.


Oba produkty mają swoje wady, ale czy są warte kupna? Moim zdaniem jest to dobra opcja, dla osób, które chcą wypróbować czegoś nowego, zwłaszcza jeśli chodzi o scrub oraz dla osób, które unikają mikrogranulek (które niedługo będą zakazane w USA i UK, UE jakoś się nie kwapi do tych zmian). Za 15-20 zł to nie jest zły skład w porównaniu ze sklepowymi produktami. A Wy jakie formy peelingów preferujecie?

2025 © KHERBLOG | All about asian beauty, skincare and lifestyle. Design by FCD.