What's on my lips?

Thursday, 29 September 2016


 Przeczytaj po polsku      Read in English

Nie jest to sekretem, że połączyłam swoje siły z serwisem Rabble.pl aby stworzyć dla Was serię postów. W tym tygodniu Rabble zapytało mnie, czy mogę podzielić się z Wami moimi ulubionymi produktami do ust, tak więc dzisiaj przedstawię Wam moje 4 ulubione produkty do ust, mój ulubiony sposób DIY na pielęgnację ust, który prawie codziennie używam oraz przedstawię Wam moją wishlistę produktów przeznaczonych do ust.

RABBLE.PL
Ale zanim zaczniemy, jestem pewna na 100%, że wiele osób nie ma pojęcia co to za strona Rabble.pl, na 100% jestem również pewna, że tak jak ja lubicie zakupy, zniżki i rabaty. Rabble to dość nowa strona w Polsce, ale za to dobrze znana w krajach takich jak Szwecja, Norwegia czy Dania - więc jeśli mieszkacie w tych krajach to nie macie czego żałować, również i Wy możecie skorzystać z dobroci jakie oferuje nam strona.


TRZY GŁÓWNE GWIAZDY

Zaskoczę Was moim wyznaniem - pielęgnacja mojej cery zajmuje 80% wszystkich moich kosmetycznych produktów, kiedyś na potęgę szukałam produktów do ust, ale obecnie moja kosmetyczka jest bardzo minimalistyczna. Musicie pamiętać o jednej rzeczy - szminki do ust to tajna broń kobieca - niektóre kobiety używają szminek codziennie, dla mnie to sekretna broń na specjalne okazje jak imprezy czy spotkania biznesowe - zwłaszcza z moim „babyface” - mimo to najczęściej używam szminek przy tworzeniu kreatywnych zdjęć. Obecnie posiadam 4 produkty do ust.

MAKEUP REVOLUTION I HEART MAKE UP - Irregular Heartbeat
Uczciwie się przyznaje - kupiłam tę szminkę z powodu kształtu, kiedy otworzycie ją zobaczycie serduszko, a poza tym - to dość tani produkt. Zakupiłam kolor zwany „Irregular Heartbeat”, formuła jest kremowa i ma wspaniały zapach.

RIMMEL LASTING FINISH BY KATE MOSS - NR.16

Znacie kogoś, kto nie posiadał szminki z Rimmela? Ja niestety nie. Nadal posiadam moją różową szminkę z Rimmela w odcieniu nr. 16, niestety ostatnio moja miłość do niej osłabła.

CLINIQUE CHUBBY STICK INTENSE - 06 ROOMIEST ROSE
Nie przepadam za różem, ba nawet nie cierpię różu - jakoś nie wyobrażam sobie połączenia różu z moją porcelanową cerą, ale Clinique to wyjątek. Używam go jako „tint do ust” - nakładam odrobinkę na usta a najlepiej na pędzelek i próbuje go rozetrzeć. Produkt ten to połączenie masła shea, masła mango oraz oleju jojoba - czyli raj dla moich suchych ust.



NAJBARDZIEJ UROCZY I ZDECYDOWANY FAWORYT - TONYMOLY PETIT BUNNY GLOSS BAR

Myśleliście że ten post bez K-beauty się obędzie? Mam dla Was złą wiadomość. Mogę kupić wiele produktów do ust, ale tylko jeden wygląda u mnie idealnie i równie idealnie się prezentuje jego opakowanie. Jako królicza mamka mogę się przyznać jak na spotkaniu AA - jeśli coś jest powiązane z królikami to muszę to mieć i to nie jest żart więc pewnie nie dziwicie się, że jestem zakochana w króliczkach od Tonymoly - obecnie posiadam najbardziej popularny wariant w Polsce czyli Juicy Cherry, ale Juicy Orange dotrze do mnie lada dzień. Według mnie to dobra opcja dla każdej osoby, która lubi tinty i delikatne kolory.



DIY SCRUB DO SUCHYCH UST.
Jak powiedziałam już wcześniej mam suche usta - ciężko na nich użyć szminki, zwłaszcza jeśli produkt jest matowy. Dlatego głównie stawiam na pielęgnacje ust niż na kolor. Zazwyczaj robię mieszankę, której przygotowanie i użycie zajmuje ok. 5 minut jak nie mniej i robię to co rano. Wszystko czego potrzebujesz to łyżeczka cukru (wszystko jedno czy brązowy, biały a może kokosowy), łyżeczkę oleju z oliwek lub kokosowego oraz łyżeczkę miodu. Czasami również dodaje wiórki kokosowe lub zblendowane płatki owsiane, aby nadać tekstury. Dobrze jest użyć takiego peelingu do ust przed nałożeniem szminki.



WISHLIST
Mimo, że nie jestem fanką produktów do ust, ale nadal mam moje marzenia co do produktów i kolorów. Jak powiedziałam wcześniej Tonymoly Petit Bunny Gloss Bar w kolorze Juicy Orange to moje małe marzenie. Ale czasami mam również ochotę pobawić się kolorami dlatego marzy mi się kilka kolorów z serii Urban Decay Vice - Blackmail, Heroine i Perversion. Zakochałam się również z Mattami od Too Faced - kolory takie jak Drop Dead Red (nazwa przypomina mi nazwę zespołu, który uwielbiałam w czasach gimnazjum - Drop Dead, Gorgeous), Evil Twin czy Unicorn to moje must have. Jak każda kobieta potrzebuje od czasu do czasu czerwieni na moich ustach, dlatego lista ta nie obejdzie się bez Yves Saint Laurent Vernis À Lèvres Vinyl Cream w kolorze Nr. 401 Rouge Vinyle. Muszę przyznać, że NYX również mnie przekonał do siebie, zwłaszcza kolekcją matów czy to w formie szminki w kolorze 16 Merlot czy matowymi kremami w kolorach takich jak Istanbul, Seoul, Moscow, Havana, Vancouver, Transylvania, Copenhagen, Budapest, Buenos Aires, Cairo oraz Stockholm - teraz czekamy na Warsaw! Nie zapominajmy o jasnych barwach - one też są czasem potrzebne stąd Mac Cremesheen w kolorze Koi Coral musi zakończyć tę listę.

Tutaj znajdziecie linki do produktów, niektóre są dostępne tylko w sklepach, inne online, a inne w obu - sklepach i online. Pewnie zapytacie mnie - ale skąd na to wszystko wziąć pieniądze? W końcu nie raz jeden produkt kosztuje więcej niż chcemy wydać na szminki - dlatego też mamy Rabble.pl, pod tym adresem znajdziesz kody do sklepu Douglas.pl, a pod tym linkiem  - do Sephora.pl

Tonymoly Petit Bunny Gloss Bar | Urban Decay Vice | Too Faced Melted Matte | Yves Saint Laurent Vernis À Lèvres Vinyl Cream | NYX Matte Lipstick | NYX Soft Matte Lip Cream | Mac Cremesheen

A jakie produkty do ust są Waszymi ulubionymi? Może macie jakieś wskazówki jak dbać o usta? Jakie produkty do ust znajdują się na Waszych wish-listach? Znacie już Rabble i czy również lubicie oszczędzać na kosmetykach? Czekam na Wasze odpowiedzi.

2025 © KHERBLOG | All about asian beauty, skincare and lifestyle. Design by FCD.