Nawet jeśli zaczęłam dbać o cerę bardziej niż wcześniej około rok temu to nadal mam swoje wzloty i upadki jeśli chodzi o pielęgnację cery. Pomyślałam, że podzielenie się z Wami moją rutyną związaną z pielęgnacją pomoże mi spostrzec różnice - czy dany produkt działa czy też nie i jak długo zajmuje mojej cerze powrót do dobrego stanu, ale mam również nadzieje, że te posty pomogą mi podzielić się z Wami produktami, które nie pojawiają się zazwyczaj na blogu, a które również stosuje. Nie pozostaje mi nic więcej dodać tylko zaprosić Was do mojej porannej i wieczornej rutyny w miesiącu listopad.
PORANNA RUTYNA
Zazwyczaj moja poranna rutyna jest krótsza od tej wieczornej.
Oczyszczanie: Lubię kiedy moja skóra jest czysta, jeśli jest to ranek to raczej sięgam to
Bioderma Sensibio H2O lub
Bioderma White Objective H2O niż po balsam i żel. Jeśli mam więcej czasu i chęci to sięgam to
The Body Shop Camomile Sumptuous Cleansing Butter i
Clinique Liquid Facial Soap. O tych 3 pierwszy produktach spróbuje niedługo napisać. Jeśli chodzi o żel Clinique -
tutaj znajdziecie moją recenzję.
Tonik: Jestem minimalistą jeśli chodzi o toniki, używam bardzo podstawowego produktu z Rossmanna - Rival De Loop Clean&Care Toner, w składzie znajdziemy -
Aqua,
Glycerin,
Panthenol, Salicylic Acid,
Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Cucumis Sativus (Cucumber) Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Pantolactone, Citric Acid, CI 16035 - niestety ostatni składnik nie należy do najlepszych, jednak nadal jestem z niego zadowolona, nie raz uratował moją twarz w strategicznych momentach.
Witamina C:
Sephora Luminizing Booster (Vitamin C) był moim wyborem na ten miesiąc, miałam wcześniej booster z cynkiem i efekt w obu przypadkach był taki sam - moja cera zamiast się polepszyć tylko się pogarszała, a więc po jakimś tygodniu zrezygnowałam z tego produktu.
Ampułki:
Bioderma Matricium to jeden z moich ulubionych produktów. To już moja 2 kuracja tym produktem w 2016 roku, zamierzam poświęcić cały jeden wpis na niego, mogę jedynie przyznać się, że zapominam używać go codziennie, więc jeśli znacie dobrą aplikację do rutyny pielęgnacyjnej, która pomagałaby mi w niezapominaniu co mam po czym stosować i kiedy to byłabym wdzięczna za nazwę w komentarzu.
Lotion: Duży krok na przód, ponieważ znalezienie dobrej, taniej dostępnej od ręki esencji jest jak święty Graal, dlatego też kolejny krok to
Innisfree Bija Trouble Lotion, który jest również w moich planach na przyszłość.
Krem pod oczy: Zaczynałam ten miesiąc z
Bioderma Sensibio Eye - świetny krem bez złych substancji, później zdecydowałam się na
Biotherm Blue Therapy Eye Cream, niestety w połowie miesiąca miałam infekcję/alergię oka, ale o tym opowiem później.
Punktowe środki: Nikt nie powinien być zdziwiony, że
Klairs Blue Midnight Cream stał się moim kompanem,
tutaj możecie znaleźć recenzję tego kremu. Klairs używam w towarzystwie
Linoderm Acne - jest to bardzo tani preparat z cynkiem na pryszcze, kosztuje ok. 4-8 zł.
Zazwyczaj tutaj kończę poranną rutynę, nadal szukam idealnego kremu/nawilżacza i esencji do mojej porannej i wieczornej rutyny.
NOCNA RUTYNA
Ta rutyna zazwyczaj zajmuje mi więcej czasu, niektóre kroki robię tylko raz lub dwa razy tygodniowo.
Oczyszczanie: jako osoba, która musi mieć chociaż podkład na sobie zaczynam z
Bioderma Sensibio H2O, aby usunąć makijaż, następnie robię to samo co rano - zaczynam od
The Body Shop Camomile Sumptuous Cleansing Butter, przechodzę do
Clinique Liquid Facial Soap, a kończę na
Bioderma White Objective H2O.
Maseczki i Peelingi: Pomiędzy olejkiem a żelem próbuje od czasu do czasu wprowadzić maseczkę czy peeling, w tym miesiącu były to
Peter Thomas Roth Pumpkin Enzyme Mask,
Korres Mask&Scrub Natural Clay oraz
Korres Grape Deep Exfoliating Scrub. Oba produkty marki Korres nie są duże i ich tekstura jest troszkę dziwna, ale peeling jak dla mnie jest wart swej ceny.
Tonik: Ponownie sięgam po tonik
Rival De Loop.
BHA: W tym kroku nie może zabraknąć
COSRX Natural BHA Skin Returning A-Sol - tutaj znajdziesz recenzję tego produktu.
Ampułka: Tak, tak nie zabraknie i tutaj powtórki -
Bioderma Matricium pojawia się po raz drugi.

Lotion:
Innisfree Bija Trouble Lotion.
Krem pod oczy: Zaczęłam na
Bioderma Sensible Eye, przeszłam do
Biotherm Blue Therapy Eye Cream i skończyłam z problemami zdrowotnymi, ale nie skreślajcie tych produktów zbyt szybko, problem leżał gdzie indziej.
Sheet Mask: <aseczki w płachtach to nie taki tani interes, używam ich raz na tydzień, w tym miesiącu wybór padł na The Creme Shop Rose Water Face Masks - lubię zapach tej maseczki oraz to jak działa na cerę, ale jakościowo to porażka.
Punktowe środki: Zazwyczaj nakładam punktowe środki po kremie pod oczy, ale nie raz nakładam je ponownie po ostatniej czynności lub zmieniam ich miejsce w rutynie. Ponownie sięgam po
Klairs Blue Midnight Cream i
Linoderm Acne.
Olejek: Kocham
Korres Wild Rose Oil, jest to mój ulubionych produkt, nawet
Olejek Jojoba od Misshy mnie nie przekonał, aby porzucić ten produkt.
Tutaj znajdziesz recenzję.
Krem: Mam jeden krem
Clinique, który dostałam od mamy, nie jest to najlepszy wybór dla mojej cery ponieważ algi są komedogenne, nie zauważam również poprawy nawilżenia.
ALERGIA?
Jak już wspominałam w tym miesiącu miałam problemy z oczami, dlatego też postanowiłam przez pewien czas pozostać tylko przy samym oczyszczaniu cery. Po ok. 2 dniach poszłam do szpitala gdzie okazało się, że głównym problemem jest… komputer. Tak, spędzam za dużo czasu przed komputerem dlatego teraz czeka mnie zmiana okularów, soczewek + muszę kropić oczy kiedy pracuje. Od grudnia znów wracam do mojej rutyny i mam nadzieje, że obędzie się bez wypadków.
A jak wygląda Wasza rutyna? Czy polecicie mi jakiś produkt, który powinnam dodać do mojej rutyny? Mam nadzieje, że post przypadł Wam do gustu.
BLOGMAS?
Od 1-ego grudnia zamierzam publikować na
facebooku i
IG posty z serii blogmas, na pewno i tutaj spróbuje coś dodać i podsumuje akcję 24-tego grudnia na blogu :)
P.S. Nadal macie szansę wziąć udział w konkursie :)
Even if I’ve started to care more about my skin around year ago I still have some ups & downs with my skin and routine. I thought that sharing my routines on the internet might help me to see differences, if something work or not and how long it takes my skin to get better, but I also want to share with you products which I use for every day and but I usually don’t want to show them here. I can’t say anything else than let me show you my mourning & night routines for November.

MORNING ROUTINE
Usually my morning routine is shorter than my evening routine.
Cleansing: I really like my skin to be clean, if it’s a morning routine I’m more likely to use
Bioderma Sensibio H2O or
Bioderma White Objective H2O than balm & gel. Although I’m trying my best and if I only have time I’m using double cleansing with
The Body Shop Camomile Sumptuous Cleansing Butter and
Clinique Liquid Facial Soap. I’m going to make a post about first 3 products soon, if you want to know my opinion about Clinique -
here’s a post, unfortunately it’s in polish only, but I can spoiler this post a little bit - even if the ingredients aren’t gold, I still like this one and it’s worth to buy it because it lasts long.
Toner: If it comes to toner I’m a minimalist, I use very basic toner from shop called
Rossmann - Rival De Loop Clean&Care Toner, there are only few ingredients on the list -
Aqua,
Glycerin,
Panthenol, Salicylic Acid,
Butylene Glycol, Sodium Hydroxide, Cucumis Sativus (Cucumber) Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Pantolactone, Citric Acid, CI 16035 - unfortunately the last ingredient isn’t good, but still I’m happy with how well this one works for my skin, especially when my skin has some „sensitive times”.
Vitamin C:
Sephora Luminizing Booster (Vitamin C) was my choice for this month, I had before the zinc booster and effect was the same - my skin instead of getting better just got worse. I’ve ended up with no vitamin C this month.
Ampoule:
Bioderma Matricium is my all time favourite, it’s my 2nd time with this medication this year and I’ll try to do post about it later, but all I can say is that I keep forgetting to use it every day, so if you have any good app related to skincare routine recommendations I would be thankful for any app name.
Lotion: Quick step ahead, because finding a good, cheap & available anywhere essence is like a holy grail. That’s why my next step is
Innisfree Bija Trouble Lotion, I’m also planning to write about this one, but all I need now is motivation.
Eye Cream: I’ve started with
Bioderma Sensible Eye - a great eye cream without bad substances, then I’ve decided to try
Biotherm Blue Therapy Eye Cream, unfortunately in the middle of the month I’ve had eye infection/allergy, but I’ll go back to this later.
Spot Treatment: You shouldn’t be surprised that I’ve decided to use
Klairs Blue Midnight Cream as my spot treatment - if you missed my review
click here. I use Blue Cream as well as
Linoderm Acne - a very cheap zinc treatment for acne, it costs around 1-2$.
Usually I stop here, I’m still searching for an ideal cream/moisturizer and essence for my morning and night routines.

NIGHT ROUTINE
This routine usually takes me more steps, some of them I do only once or twice a week.
Cleansing: I wear make up so I start with Bioderma Sensibio H2O to remove some make up, then I do the same as for my morning routine - I start with The Body Shop Camomile Sumptuous Cleansing Butter and the next step is Clinique Liquid Facial Soap. Then I’ll end this stage with a Bioderma White Objective H2O.
Masks & Exfoliating: Between oil and gel I’m trying to do additional steps such as masks - this time I’m all about Peter Thomas Roth Pumpkin Enzyme Mask & Korres Mask&Scrub Natural Clay. Once a week I’m trying to use Korres Grape Deep Exfoliating Scrub. Both Korres products are quite small and their texture is a little bit weird, but this scrub became one of my favourites.
Toner: Again I’m using my Rival De Loop toner.
BHA: I’m using COSRX Natural BHA Skin Returning A-Sol and here you can find my review.
Ampoule: You shouldn’t be surprised that I’ve decided to use Bioderma Matricium again.

Lotion:
Innisfree Bija Trouble Lotion.
Eye Cream: Again, I’ve started with
Bioderma Sensibio Eye, then I’ve decided to test
Biotherm Blue Therapy Eye Cream and I’ve ended up with health problems, but don’t be scared of any of these products, I’ll tell in later what has happened.
Sheet Mask: Because sheet masks aren’t cheap and I don’t have enough money to use them all the time I had to use sheet masks once a week, I’ve decided to use
The Creme Shop Rose Water Face Masks, I really like the smell of these masks, how it works for me, but I’m not a fan of the quality.
Spot Treatment: Usually I put spot treatment after eye cream or sheet mask, but it happens that I’m re-applying them after the last step or I just change their place from after eye cream/sheet mask one to after cream one. Again it’s
Klairs Blue Midnight Cream and
Linoderm Acne.
Face Oil: I love
Korres Wild Rose Oil, it’s my favourite one, so even if
Missha’s Jojoba Oil is great I still had to buy Korres Wild Rose Oil.
Here’s a review.
Cream: I’ve got this one
Clinique cream from my mom, not the best choice for my skin, because algues are comedogenic. Also I can’t feel the moisture.
ALLERGY?
As I said before I had problems with my eyes and I’ve decided to stop my routine and close it with only 2-step cleansing, because my eyes were sore and I wasn’t sure why. After 2 days I’ve decided to go to hospital and it turned out that my main problem is… computer, yep I’m spending too much time with computer so now I have to change my glasses, lenses and I also have to take eyedrops when I’m at work. But I’m going back to my routine from December with new products and I hope that results will be better.
And how does you skincare routine look like? Would you recommend me any product to add to my routine? I hope you’ve enjoyed this post.

BLOGMAS?
From December 1st I’m going to post a new post in two languages every day on
Facebook &
instagram, sometimes I’ll also make a post here related to blogmas - on 24th of December I’ll try to sum this action here.
P.S. There’s still a chance to take part in my giveaway :)